Zawodnicy, kibice i organizatorzy ściskali kciuki przede wszystkim za pogodę i zastanawiali się kiedy spadnie zapowiadany deszcz. Padać zaczęło dopiero przed 14:00 i wszyscy, którzy jeszcze pozostawali wtedy na trasie zyskali dodatkowego przeciwnika - nową dostawę wody do błota, które po poprzednich opadach uparcie zalegało na leśnych i polnych ścieżkach. Mimo stosunkowo płaskiej trasy, wyścig był przez to wymagający i dał się kolarzom we znaki, a ciśnieniowe myjki były najbardziej obleganym miejscem za linią mety. Pogoda nie dawała za wygraną i utrudniała życie aż do ostatniej dekoracji. Zawody rozpoczęły się od chwili ciszy dla upamiętnienia dwóch kolarzy, którzy zginęli w wypadku samochodowym pod Miękinią tydzień przed wyścigiem. Obaj planowali start w sobotniej imprezie. Bike Maraton wypełnił pierwszy dzień Aktywnego Weekendu, którego drugim elementem była inauguracja nowego biegowego cyklu Runner's World Super Bieg . Kolej na biegaczy w Miękini przyszła dzień później - 17 kwietnia.