Aktualności · TOUR de POLOGNE · Archiwum · Spis artykułów · Galeria · Linki · Szukaj 18 Stycznia 2019
PATRON MEDIALNY
statystyka
Upalna XII Kolarska Pielgrzymka do Częstochowy

W dwa dni blisko 100 kolarzy po raz dwunasty pokonało 360 kilometrową trasę pielgrzymkową Wrocław - Częstochowa - Wroclaw. W tegorocznej pielgrzymce 30 czerwca i 1 lipca dolnośląskich kolarzy wiódł jak zawsze Henryk Charucki (zwycięzca Tour de Pologne w 1979 roku) mając u swego boku syna Pawła Charuckiego (CCC Polsat Polkowice).
W peletonie kolarskie sławy: miedzy innymi Jan Faltyn, Mieczysław Karłowicz, Zdzisław Wrona, Irek Walczak, Janusz Bieniek, Grzegorz Krężel, Zbigniew Rudyk z synem Mateuszem a także marszałek Województwa Dolnośląskiego Rafał Jurkowlaniec i prezes Radia Eska Leszek Kozioł.

Obok nich wielu utytułowanych mastersów: tegoroczna mistrzyni Polski w jeździe na czas Joanna Wołodźko i mistrz Polski Jerzy Sikora, brązowy medalista MP ze startu wspólnego Mirosław Fitał, były mistrz świata Zbigniew Krawczyk, Szerszenie z Trzebnicy, Moto Jelcz Oława i wielu wielu innych.

fot.: Magda Gostyńska
Szczególy
TU GALERIA SZERSZENI Z PIELGRZYMKI



Kiedy w sobotni poranek w Liège zawodowy peleton wciąż jeszcze spał przed prologiem, otwierającym Wielką Pętlę, po ulicach równie zaspanego Wrocławia gnały barwne, 15-osobowe grupy kolarzy. Byłych i obecnych zawodowców, mastersów, amatorów i pasjonatów tej jednej z najtrudniejszych i najbardziej wymagających dyscyplin. 96 kolarzy!!!


Cel nadrzędny – Jasna Góra. Cel poboczny, osiągany co roku jakby mimochodem – rekord trasy Wrocław-Częstochowa. W ponad 30-stopniowym upale z liczącą 180 km trasą mierzyli się m.in.: Henryk Charucki, od 12. lat sprawca całego kolarsko-pielgrzymkowego zamieszania, Paweł Charucki, zawodnik CCC Polsat Polkowice, byli kolarze zawodowi, młodzież i baby :)

Najmocniejsza grupa dotarła pod Jasną Górę z czasem 4 godziny 45 minut.


Mimo skrajnie różnych od zeszłorocznych warunków (kiedy pątnikom na rowerach w drodze powrotnej towarzyszył ulewny deszcz) po kolarzach nie było widać szczególnego zmęczenia. Może tylko chętniej niż zazwyczaj szukali miejsca do siedzenia, niż do stania...

Niedzielny powrót do Wrocławia również nie rozpieszczał kolarską pogodą. Z nieba lał się żar, a w twarz wiał wiatr, którego jednak wszyscy byli spragnieni. Znakomita obsługa techniczna pielgrzymki, świadoma skrajnych warunków atmosferycznych, co kilkanaście kilometrów czekała na kolarzy z butelkami wody do picia i... polewania strudzonych i zapieczonych mięśni.

„Prysznic” podczas postojów i ten z bidonów, masowo uskuteczniany w peletonie i budzący przy okazji sporo radości, przynosił tylko chwilową ulgę. Po kilku kilometrach zarówno ubrania, jak i kolarze byli wyschnięci na wiór. Niemniej około godziny 17:00, po pokonaniu w sumie przez cały weekend, w skwarze, 360 km wszystkie drużyny stawiły się pod Dolnośląskim Centrum Rowerowym Harfa Harryson we Wrocławiu.

Warto dodać, że zarówno w drodze do, jak i z Częstochowy kolarze liczyć mogli na wsparcie funkcjonariuszy policji, którzy usprawniali przejazd przez najbardziej newralgiczne odcinki trasy – przez miasta i drogi, będące w remoncie, gdzie obowiązywał ruch wahadłowy. Z przyjemnością donosimy, że kolarze mieli tam pierwszeństwo.

Trochę więcej, bo 198 km w niedzielę mieli do pokonania kolarze w Wielkiej Pętli. Miło ze strony Petera Sagana, ubiegłorocznego triumfatora Tour de Pologne, że wygrał etap z Liège do Seraing. Gdyby na wrocławskiej mecie pielgrzymki spytać tych, którzy właśnie z niej na rowerach wrócili, z pewnością przyznaliby, że tego dnia, w tej pogodzie, to wyczyn nie mniejszy (o ile nie większy!), niż kolarskie dokonania utalentowanego Słowaka.

greten











Komentarze
greten dnia 03 lipca 2012 06:28
P.S. Baby, ale za to jakie! smiley
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Zapowiedzi
Brak zawartości dla tego panelu