Mama Kasia ma sreberko
Dodane przez redakcja dnia 02 czerwca 2016 17:01
Wicemistrzyni Polski masters w jeździe indywidualnej na czas Katarzyna Dugiel :
Ogólnie rzecz biorąc nie przygotowywałam się jakoś specjalnie na te Mistrzostwa ze względu na brak czasu. Teraz mam półtoraroczną córeczkę, której staram się poświęcać jak najwięcej czasu i do tego nowa praca na stanowisku zastępcy kierownika. Na treningi wychodziłam max 3 razy w tygodniu. Przed MP skupiłam się bardziej na sprintach i treningach szybkościowych. Jadąc na zawody nie wiedziałam czy uda coś mi się ujechać. Czy będę w stanie rywalizować z dziewczynami.
W swojej ,,kolarskiej karierze” w czasówkach startowaÅ‚am zaledwie 3 razy i nie specjalizuje siÄ™ w takich startach, ale nie ukrywam, że jak każdy jadÄ…cy na MP marzyÅ‚am o koszulce z orzeÅ‚kiem Po przeczytaniu listy startowej wiedziaÅ‚am, że o pierwszym miejscu mogÄ™ zapomnieć… Bywa i tak, że na zawody Mastersów przyjeżdżajÄ… zawodowi sportowcy np. panczeniÅ›ci. ;)
StojÄ…c na starcie z moim Moserem- zwykÅ‚ej kolarzówce bez wysokich kół, kierownicy czasowej i kasku myÅ›laÅ‚am tylko sobie ,,co ja tu robiÄ™…?” PatrzyÅ‚am na rowery innych zawodników i nie mogÅ‚am oderwać od nich oczu. Tylu tak wypicowanych maszyn na raz to ja w życiu nie widziaÅ‚am! No ale co, przyszedÅ‚ czas startu wiÄ™c wsiadÅ‚am i pojechaÅ‚am. Trasa do Å‚atwych nie należaÅ‚a- kilka hopek i pod wiatr. Trzeba byÅ‚o wykorzystać każdy moment aby przyÅ›pieszyć. MyÅ›laÅ‚am tylko o tym co mówiÅ‚ trener… ZaciskaÅ‚am zÄ™by i pedaÅ‚owaÅ‚am ile mogÅ‚am. Gdy zameldowaÅ‚am siÄ™ na mecie czuÅ‚am, że mogÅ‚am lepiej. Nie byÅ‚ to start na maxa.
Rozszerzona zawarto¶æ newsa
Po przeczytaniu wyników byÅ‚am taka szczęśliwa gdy zobaczyÅ‚am, że jestem druga. Trener mnie wyÅ›ciskaÅ‚ i ucaÅ‚owaÅ‚. CaÅ‚y Team siÄ™ cieszyÅ‚! Mój narzeczony byÅ‚ taki dumny ze mnie!!! Od razu zadzwoniÅ‚am do mojej mamy do Danii, informacja poszÅ‚a jednym sÅ‚owem w Å›wiat! StojÄ…c na podium i odbierajÄ…c srebrny medal byÅ‚am z siebie taka dumna, że podjęłam to wyzwanie. Ale nie ukrywam, że Å‚ezka w oku mi siÄ™ zakrÄ™ciÅ‚a… ByÅ‚am tak blisko a zarazem tak daleko pierwszego miejsca. Może za rok mi siÄ™ uda?OczywiÅ›cie ogromne podziÄ™kowania należą siÄ™ Trenerowi za wyrozumienie bo ciężko jest trenować osobÄ™, która jest tak ograniczona czasowo. Dla Narzeczonego i Mamy za to że tak we mnie wierzyli :) Dla Dominiki z Teamu za dobra sÅ‚owo przed startem oraz znajomych którzy przy mnie byli.